Powiedział Mariano: dzisiaj Merano

SOBOTA 17.09 Zapowiada się piękny dzień. W końcu jest weekend, więc pasowałoby się gdzieś wybrać z Rebeccą. Niestety nad ranem pogoda nie wygląda zbyt zachęcająco, więc rezygnujemy. Hola! Jest 12 i za oknem jest nieco lepiej: img_20160917_110136 Także powiedział Mariano: “jednak dziś do Merano!”. Jak pomyślał, tak zrobił. I już przed 14 jego  oczom ukazał się taki oto widok: img_20160917_134943 Czas zobaczyć kolejne piękne miasto w prowincji Bolzano. Z dworca do centrum piechotą jest ok. 15 minut. A w centrum można popływać: img_20160917_141936 Na główkę nie warto skakać. Lepiej przejść kilka metrów w lewo i pospacerować jedną z wielu ścieżek spacerowych w tym kurorcie: img_20160917_142017 A dla dociekliwych, to widziałem też wyścigi konne i to w centrum miasta: img_20160917_144449 Może trochę przesadziłem z tymi wyścigami. Ale w Merano rzeczywiście jest tor. Może następnym razem trafię na jakiś konkurs. Idę w stronę głównej ulicy. Od razu moim oczom ukazuje się sklep, w którym już z daleka widać ozdoby świąteczne. A w środku ogromny przepych ozdób i gadżetów związanych z Bożym Narodzeniem: IMG_20160917_144558.jpg Ale nie czas na choinkę, więc idę dalej. Na mieście duży tłok, ludzie lubią dobrze zjeść i wypić do dna: IMG_20160917_145126.jpg W tle niesamowity widok gór. To trzeba zobaczyć. Nawet powiększone zdjęcie nie odda pełni wrażeń: IMG_20160917_145258.jpg Piękne. Ale czas wejść do jednek z kawiarni i zobaczyć na mapie, gdzie ja w ogóle jestem i gdzie iść dalej. A przy okazji kawa i Apfelstrudel 🙂 IMG_20160917_152014.jpg No idziemy dalej. A to dopiero! A mówili mi, że one jednak nie istnieje. A jednak, Święty Mikołaj! Patron miasta: IMG_20160917_160400.jpg Jego rezydencja nieopodal prezentuje się bardzo okazale. Ale zdjęcie będzie później, z nieco wyższego położenia. Idąc w stronę kolejnej ścieżki spacerowej przebijam się przez bardzo urokliwe włoskie uliczki: IMG_20160917_160838.jpg Po chwili wychodzę przez jedną z pozostałych baszt miejskich, aby za chwilę wyjść i zobaczyć okazały most: img_20160917_161512 A oto zapowiadany most: IMG_20160917_162110.jpg Tak w ogóle to jestem jednym z niewielu młodych ludzi tego dnia w Merano. Odnoszę wrażenie, że obok mnie spacerują wyłącznie niemieccy emeryci: IMG_20160917_161923.jpg “Kochanie! Tu jestem! No proszę, jak ładnie się potrafią bawić 🙂 Pytanie co ja tu robię. Nie dość, że Polak. Nie emeryt. To jeszcze przed “30”. Ja to mam szczęście, że mogę tu być w tak młodym wieku. A jak już uzbieram odpowiednią ilość monet do skarbonki, to zamieszkam tutaj: IMG_20160917_162720.jpg A z mostu mam piękny widok: IMG_20160917_162831.jpg Czas wyjść trochę wyżej. Po drodze mijam bardzo liczne okoliczne winnice: IMG_20160917_164313.jpg IMG_20160917_165055.jpg Szkoda, że wszystko za kratami i nie mogę ich spróbować… A nie nie! Jednak można! O tak, na to czekałem: IMG_20160917_171242.jpg To publiczny ogród z wieloma egzotycznymi roślinami i winogronami jak powyżej. Prawdziwy raj dla fanów wina. Zapomniałem, że obiecałem zdjęcie rezydencji Mikołaja. Oto jego mieszkanie, a obok jego pomocnik: IMG_20160917_170436.jpg Pewnie wielu by chciało tam zamieszkać. A byliście grzeczni w tym roku? Przechodząc kawałek dalej widzę…wulkan? Nie, to tylko góry zakryte chmurami. Ale widok jest imponujący: IMG_20160917_173820.jpg Czas zejść ze ścieżki i wrócić do centrum. Zaraz, zaraz, gdzie ja jestem? W Meksyku? img_20160917_175121 Nie, to nie Meksyk, ale też jest z… 🙂 (kto kojarzy ten wie o co chodzi). A w centrum kapela gra w najlepsze. Regionalne przeboje. Miło się słucha: IMG_20160917_181323.jpg A na mnie już czas. Czas wracać. Tylko czym? IMG_20160917_183201.jpg Auta niestety od lat niejeżdżone, więc wracam pociągiem. Ale jakże to przyjemna jazda w górami za oknem: img_20160917_184042 No to w drogę 🙂  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *