Multi-Kulti – zjazd w Trydencie

Zjazd w Trydencie – co to może być. Do tej pory takie hasło kojarzyło mi się ze spotkaniami najwyższych hierarchów kościoła katolickiego. Teraz czas na zmiany. No to jadziem: img_20160914_084634 Po 50 minutach jesteśmy na miejscu. Tylko rzut oka na tabliczkę by sprawdzić czy dobrze pojechaliśmy: IMG_20160914_085923.jpg Tym razem do Trydentu (Treno) przybywają wolontariusze EVS, którzy przez rok będę pracować w rejonie między Bolzano a Trydentem. Wśród znakomitych osobistości mult-kulti jest również moja skromna osoba, czyli Mariano Polaco Italiano. Jest środa, tj. 14.09. Zanim jednak opowiem więcej, wspomnę jeszcze co wydarzyło się w poniedziałek 12.09… W poniedziałek 12.09 do mnie i Gwatemalki dołączyło jeszcze dwóch wolontariuszy. A raczej dwie wolontariuszki. Dwie Niemki. Czy jestem skazany na Niemki, czy może pojawią się wolontariuszki z Włoch? 🙂 Koleżanki zza Odry przybyły z dwóch wielkich miast: Berlina i Dortmundu. Nie są one tak jak ja w programie EVS, natomiast są w ramach innego nieznanego mi jeszcze programu. Wszystko przed nami. Wracając do Berlina i Dortmundu, to o piłce nożnej raczej nie pogadamy. Tym bardziej jak ktoś kojarzy wynik ostatniego meczu w LM między Legią a Borussią. To ile to było? Ahh, powiedzmy, że nie pamiętam 🙂 Pierwsza rozmowa w czwórkę na mieszkaniu była niesamowita. Wprawdzie ja mam dwa wspólne języki z Niemkami (angielski, niemiecki), natomiast nijak ma się to do konwersacji gwatemalsko-niemieckich. Jako, że przez pierwszy tydzień złapaliśmy z Lindą jakiś wspólny język hiszpańsko-włoski(!), to robiłem za tłumacza. Z angielsko-niemieckiego próbowałem przetłumaczyć na hiszpańsko-włoski. Mniam! To lubię. Takie nietypowe sytuacje. gdy do końca nie wiem czy coś idzie dobrze czy nie. Myślę, że jak pomieszkamy przez rok wszyscy wspólnie, to będziemy w stanie rozmawiać w jednym języku – włoskim. Czas pokaże. Ok. Wracamy do teraźniejszości. Zjazd w Trydencie. Jest nas tutaj 14. Jak dobrze pamiętam to reprezentujemy takie kraje jak: Gwatemala, Boliwia, Hiszpania, Francja, Niemcy, Polska, Ukraina, Bośnia, Armenia, Gruzja. Bardzo ciekawa mieszanka. Od razu dodam, że koalicja hiszpańska non capisco per ingleze. Także na początek mamy 2 obozy: wolontariusze, którzy są native speakerami dla języka hiszpańskiego oraz pozostali, którzy potrafią mówić po angielsku. Także początek ciekawy. Mam nadzieję, że za jakiś czas język włoski stanie się jednak tym, co nas połączy 🙂 Ciężkie były te 3 godziny. Za dużo języków. Czacha dymi. Ale udało się przeżyć. Wysłuchać o tym jakie są nasze prawa i obowiązki. Kiedy i kogo zapytać w razie problemów. Po zakończeniu integracji czas by pochodzić po mieście i zobaczyć co w trawie piszczy. Ja! Ja też chcę być wolontariuszem!: img_20160914_091026 No niestety. Jest już XX w. Po Dante został tylko kamienny posąg 🙂 Idziemy dalej i natrafiamy na zamek Buonconsiglio: IMG_20160914_150230.jpg Dostojność i ogrom, prawda? A w środku jakże piękne ogrody i święty spokój: IMG_20160914_152345.jpg I jeszcze jedno spojrzenie: IMG_20160914_153122.jpg Wspaniale. Na zwiedzanie wnętrza będzie czas innym razem. Mam nadzieję. Wychodzimy do centrum, a tam jakże urokliwe ulice trydenckie: IMG_20160914_161121.jpg Oraz ogromny kościół: IMG_20160914_161423.jpg I takie oto skromne lody (ledwo się trzymają): img_20160914_162740 Dobra. Czas wracać. Jeszcze tu powrócę…na kolejny zjazd w Trydencie i nie tylko:) A jadąc pociągiem do Bolzano, za oknem góry, sady i winnice: IMG_20160914_172225.jpg I to by było na tyle jeśli chodzi o pierwszy kontakt z Trento. Ciao! P.S. Po powrocie postanawiam skorzystać z opcji darmowego wyjazdy kolejką Funivia del Renon. Oto dowody: IMG_20160914_181924.jpg No to pozdrawiam i zapraszam do podziwiania tych widoków na żywo w Bolzano: IMG_20160914_183809.jpg

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *