Funivia del Colle

SOBOTA 24.09 W Bolzano znajdują się 3 kolejki górskie (Seilbahn -niem., Funivia-wło). Do tej pory udało się zaliczyć 2 z nich. Czas więc zdobyć trzecią z nich do kolekcji. Tym razem muszę zapłacić. 6 Euro za bilet tam i z powrotem.  Zważając na to, że pozostałymi kolejkami mogę wyjeżdżać do woli za darmo, nie jest to duży wydatek. Czas więc wyruszyć w drogę. Około 11 spotykam się na umówionym miejscu. Z kim? No oczywiście z Rebeccą. I tutaj przykra wiadomość. Prawdopodobnie jest to nasza ostatnia wędrówka. W kolejną sobotę wróci do Niemiec, bo kończy swoją praktykę w Bolzano. Cóż. Przywykłem już do tego, w życiu zmiana jest stała. Jednego dnia coś jest, potem się to zmienia. Ale są nowe sytuacje. Tego się trzymam. Zatem idziemy. 30 min pieszo, aby wejść do kolejki. Trasa bardzo urokliwa. Raj dla rowerzystów. Pogoda wspaniała. Niebo prawie bezchmurne: img_20160924_111940 I oto po krótkim spacerze jesteśmy na miejscu: IMG_20160924_112828.jpg No to jadziem. Po drodze piękna panorama Bolzano: img_20160924_113429 I jesteśmy. Początkowo wydaje się, że nic tu wiele nie zobaczymy. Ale jak zwykle okaże się, że jest inaczej. Zaraz znajdziemy coś ciekawego. No i proszę. Spoglądam w prawo, a tam: img_20160924_114231 No to 5 minut szybkim krokiem do góry i można podziwiać całą okolicę: IMG_20160924_115353.jpg Chwila dla reporterów i czas zejść. I znaleźć drogę. Gdzieś. Na szczęście po zejściu spotykamy przewodnika, który tryska humorem i zdaje się mówić, że będzie dobrze. Daje się nawet przekonać do zdjęcia: IMG_20160924_120550.jpg Świetnie 🙂 Czas więc iść naprzód. Droga wiedzie głównie przez lasy: img_20160924_122555 Ale za to po wyjściu z lasu jest więcej słońca, widać góry i zwierzęta na wolności: img_20160924_131810 A jak się ktoś zmęczy, to jest gdzie odpocząć na chwilę: IMG_20160924_131004.jpg Ooo! Nasi tu byli! A może to tylko oznaczenie trasy? img_20160924_123922 Chyba jesteśmy na właściwej drodze. Nie spoczniemy, nim zajdziemy. Może nie do Polski, ale zapewne w jakiś ciekawy punkt widokowy. No i jest! img_20160924_140604 Nie ma co. Warto było wyruszyć w nieznane. Jak zawsze 🙂 Rany! Jestem w raju! IMG_20160924_143052.jpg A nie…to tylko zdjęcie nie wyszło. Bywa i tak. Hmm. to drzewo jest dość wysokie. Może wyjdę i rzucę okiem na okolicę na okolicę i znajdę drogę? img_20160924_144358 Idziemy, Jest i tabliczka: IMG_20160924_145925.jpg Jeszcze 50 minut do Kohlern Colle. Nie jest źle. Będzie gorzej. Po 20 minutach marszu jakież było nasze zdziwienie bo znalezieniu kolejnej już tabliczki: IMG_20160924_150318.jpg Do Kohlern nadal 50 minut 🙂 No to się porobiło. Ale w nagrodę trafiamy do kolejnego punktu widokowego i możemy nacieszyć oczy: IMG_20160924_150459.jpg Ojoj…nie to zdjęcie miałem wstawić. Ale skoro już to opowiem. Ktoś pomyślał prawie o wszystkim. Są kieliszki, ale wina brak 🙁 Następnym razem zabiorę butelkę i wypiję na zdrowie. Dobra, miała być panorama. No to proszę: IMG_20160924_150630.jpg Ja też chcę popatrzeć! IMG_20160924_151011.jpg Wspaniałe widoki. Żal wracać z powrotem. Ale powoli trzeba. IMG_20160924_151420.jpg Wymarzone miejsce na piknik 🙂 A tutaj bym mógł zamieszkać: IMG_20160924_161448.jpg Nie można mieć wszystkiego, ale można tu jeszcze wrócić w przyszłości. Jesteśmy już na dole. Wracamy do Bolzano. Tutaj nawet widok płynącej rzeki jest imponujący: IMG_20160924_164628.jpg No to koniec wspaniałej wędrówki. Jest prawie godzina 18, ale jeszcze ciepło. Taki mamy klimat. A żeby dobrze zakończyć wycieczkę, czas na: IMG_20160924_173548.jpg To już koniec naszych wspólnych wpraw Rebecca. Miło było. Czas iść dalej. Do usłyszenia!

3 komentarze on “Funivia del Colle

  1. Elvis Reply

    Nie może być….Panie Wojtek, rób Pan wszystko, żeby Ona została….bo się popłaczem wszyscy….Bez niej już nigdy nie będzie tak, jak było….Elvis

  2. Elvis Reply

    Takaż sama niemal wieża stoi teraz, Panie Wojciechu, tam kaj nie dojechaliśmy na rumaku latem 2013 roku. Beskidzki Raj. Wpisz sobie “Beskidzkirajkamera” a zobaczysz ten widok cośmy ominęli wycieczką 420kilometrową. Piękny to był czas, ale brakło minut tego dnia, bo ileż to km można na licznik nabić – nieprawdaż ? A aura tego dnia i tak nam dopisała – godz 22ga a na termometrze ponad 23st C. Było tak i oby się kiedyś powtórzyło….Elvis

  3. Elvis Reply

    Panie Wojtku – piszże Pan na tym blogu cokolwiek, bo nam smutno bez kolejnych odcinków Cejrowskiego.
    Elvis.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *